dj_ibutti napisał(a):

|
Jakiś kwas tu musi być i coś czuję, że nie z winy Maaskanta.
|
Pamiętam jak za Skorży Piotrek pyskował, i na sucho mu uchodziło bo była wąska ławka.
Teraz przyszedł Paljic, okazało się, że jest z kim walczyć o skład i Piotrek tą konkurencje wyraźnie przegrywa.
Paljic daje drużynie więcej nie tylko piłkarsko, ale też osobowościowo. Różnica pomiędzy naburmuszonym, pyskującym, machającym rękami i mającym wieczne pretensje Piotrkiem, a wesołym, uśmiechnietym, obściskującym i obcałowującym wszystkich "Nikogo się nie boje-jestem szybszy" Draganem jest GIGANTYCZNA.