Cytat:
Sartre - wydaje mi się, że większych debili w Europie już chyba nie da się znaleźć. W innych miastach "dwuklubowych" (tzn. dwa kluby, jeden stadion - Monachium, Rzym, Mediolan, itp.) choć kibice mogą się nie lubić, to raczej takiego bydła nie odstawiają. Nie słyszałem we Włoszech o klubach anty-Inter czy anty-Lazio, ale może pasiasty wyjątek tylko potwierdza regułę. Ciekawe, co by zrobili koszerni, gdyby p. Cupiał chciał przenieść Wisłę do Myślenic albo np. Białegostoku ))) Chyba zapłakaliby się na śmierć, z żalu że nie mają komu anty-kibicować...
|
Wiesz, anty-kibicowanie to jedno. Dla mnie żenujące, ale ja kibicuje klubowi, który potrafi dawać mi inne powody radości, który jest poważny, ma tradycje które kultywuje, potrafi wygrywać mecze, regularnie zajmuje wysokie pozycje w tabeli krajowej, zdarza mu się sięgać po MP, a czasem nawet zagra coś za granicą - ba, ma nawet zagraniczne (choć niestety co raz bardziej historyczne) sukcesy, moja brać kibicowska jest liczna i potrafi robić imponujące akcje, a kibicowanie tej drużynie na stadionie jest niesamowitym przeżyciem, gdzie czujesz jak dwudziestotysięczna wspólnota ryczących gardeł niesie Cię nad ziemią i sprawia, że to marne widowisko piłkarskie przeżywasz jak jakiś najwyższej klasy koncert w filharmonii

A po meczu wracasz do domu dumnie z szalikiem na szyi i całe miasto Cię pozdrawia. Ale jak kibicujesz drużynie, która nie ma wiekszości z tego wyżej wymienionego, to potrzebujesz jakichś substytutów, no i niech będzie, że anty-kibicowanie jest takim substytutem, ok, ja to rozumiem. Nie lubię, nie pochwalam, ba, gardzę, ale rozumiem.
Ale śpiewanie "do nienawiści" zamiast Mazurka Dąbrowskiego?
K*rwa mać...
Edit: a jeszcze tak a propos miast dwuklubowych. Nie do końca jest tak jak mówisz. Chyba najbardziej klasyczna i ekstremalna nienawiść jaka jest pomiędzy dwoma klubami w Europie jest między Lazio a Romą. To co jest u nas nawet do pięt nie dorasta temu, co się dzieje w Rzymie - tam jest prawdziwa wojna i nikt jeńców nie bierze

. Pamiętam w zeszłym roku, jak kibice Lazio, po tym jak ich klub zagwarantował sobie utrzymanie w lidze, a Roma potrzebowała porażki Interu do wywalczenia mistrza, grozili swoim piłkarzom, że jeżeli postawią się Interowi w meczu, to następnego sezonu mogą nie dożyć.