Sartre - wydaje mi się, że większych debili w Europie już chyba nie da się znaleźć. W innych miastach "dwuklubowych" (tzn. dwa kluby, jeden stadion - Monachium, Rzym, Mediolan, itp.) choć kibice mogą się nie lubić, to raczej takiego bydła nie odstawiają. Nie słyszałem we Włoszech o klubach anty-Inter czy anty-Lazio, ale może pasiasty wyjątek tylko potwierdza regułę. Ciekawe, co by zrobili koszerni, gdyby p. Cupiał chciał przenieść Wisłę do Myślenic albo np. Białegostoku

))) Chyba zapłakaliby się na śmierć, z żalu że nie mają komu anty-kibicować...