Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7386
Stary 29.11.2010, 00:06
kreseq napisał(a):Wyświetl post
Przeciez i Wisla i Legia graja podobnym nudnawym stylem " na uspienie przeciwnika i siebie ". Wisla szybko klepie sobie podania, potem jakis dziadek z przeciwnikiem i albo dzida albo wycofanie i zwolnienie. U Nas to samo tylko mniej dziadka i mniej szybkich pilek. Akcji dzisiaj bylo jak na lekarstwo wiec tez nie wiem co to byl niby za styl.
Bylo czasami szybko, duzo arytmii i wymiany podan ale gdyby to wszystko "odcedzic" to by zostala zwyczajna kopanina.

To samo jest u Nas.

Chodzi nie o to ze ktos tam lapie zadyszke, ale cos tam w koncu wpada i Wisle i Legii. Nie ma wielkiej poprawny w grze.
Przez to ze szybciej sie ruszaja i wiecej podaja to i wiecej jest szans na gola, ktory w koncu pada.

Pomijajac bramke i strzaly w prawe oko golebia siedzacego na drzewie za stadionem ile bylo tych klarownych sytuacji w meczu? Mowie o jednej i drugiej stronie. Trzy ?
Zgadzam się. Tzn. na temat gry Wisły. O Legii się nie wypowiadam, bo widziałem zbyt mało spotkań (L)-ki.

O ile nasza gra w środku pola rzeczywiście wygląda najskładniej od bardzo dawna to trudno nie dostrzec, że atak pozycyjny wciąż wychodzi nam kiepsko. Gdy dochodzimy do pola karnego rywali wyraźnie brak nam ruchu bez piłki i pomysłu na rozegranie. Typowy atak pozycyjny Wisły wygląda mniej więcej tak: idzie podanie na skrzydło, skąd pomocnik próbuje wrzucić, a jeśli nie ma miejsca, to gra do obiegającego obrońcy. Jeśli obrońca też nie może wrzucić, to wycofuje na środek, skąd pomocnicy przenoszą piłkę na drugie skrzydło, gdzie drugi boczny i obrońca znów próbują wrzucać. Żadnego głębszego pomysłu w tym rozegraniu nie ma. Ewidentnie brakuje ruchu bez piłki, wyciągania obrońców i wejść ofensywnych pomocników w pole karne. Najczęściej te nasze ataki kończą się wrzutkami do statycznych, krytych zawodników albo bezsensownymi strzałami z dystansu, z trudnych, nieprzygotowanych pozycji.

Może zespół czuje, że nasi obrońcy to dzieci we mgle i przez to pomocnicy wolą nie wchodzić w pole karne rywali, by nie zostawiać zbyt dużo miejsca na kontrę? W każdym razie, o ile taktycznie wyraźnie poprawiliśmy się w stosunku do początku sezonu, to jeszcze wieeeele zostało do zrobienia.
Odpowiedz cytując