Ale ta Polonia gościnna. Drugi raz z rzędu sami sobie strzelają gola w meczu z nami

A my

No cóż - w obronie poprawnie - znowu bez straty gola. Za to z przodu - masakra. Zwłaszca w drugiej połowie rzuciły mi się w oczy takie sytuacje, że wyprowadzamy kontrę, Kirm ma piłkę na lewym skrzydle, a na środku sam Brożek i masa Polonistów. A reszta naszych gdzie była w tych sytuacjach

Na piwo poszli

willow - do Cikosa to większych pretensji bym nie miał, bo Gancarczyk to dzisiaj objeżdżał wsztystkich. Na szczęście dla nas nic z tego nie wynikało.