d napisał(a):

Szczęście sprzyja lepszym - i tyle w temacie.
Wygraliśmy mimo słabszej drugiej połowy, zwłaszcza w wykonianu Kirma – gdyby grał tak jak potrafi, pewnie byłoby 0-3 i do widzenia. Ale mimo mankamentów coraz wyraźniej widać, że zmierza to w dobrym kierunku.
"Męczyć się z jakimiś Poloniami" – polecam przejrzeć ich skład i za ile kto przyszedł. Następnie polecam skonfrontować to z naszymi niskobudżetowymi transferami, graczami, z których polewkę ma 1/2 forum.
Potem się okazuje, że każdy – dosłownie każdy z tych no name'ów, nawet Bunoza (jedźcie po nim dalej, dla mnie to cichy bohater dzisiejszego meczu) poczynił u Maaskanta spore postępy w sensie dodawania wartości do gry drużyny; tak samo lepiej grają "starzy" (najlepszy przykład Pawełka). Do tego gramy mądrze, bez bezsensownego wykopywania piłki wprzód jak było ostatnie 2 lata. Nie wiem, nie chcę się rozpisywać, ale ja jestem zajebiśie zadowolony z dzisiejszego meczu, tak jak i z poprzednich (zauważcie, że z "kabaretową obroną" mamy czyste konto w 4 meczach z rzędu!), istnieje spora szansa przezimowania na pozycji wicelidera; ba, możemy nawet przy odpowiednim splocie okoliczności prowadzić!
Kto po Karabachu się tego spodziewał? Oczywiście, do walki o mistrzostwo i naparzanki w Europie konieczne są wzmocnienia, ale doceniajmy to co mamy.
|
Amen i Howgh.
Niestety, do wzmiankowanej 1/2 forum i tak to nie dotrze.
P.S.
Po raz kolejny niektórzy oceniają wyżej grę Chaveza od Bunozy w konkretnym meczu. Za dużo procentów, albo problemy ze wzrokiem.