Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 28.11.2010, 17:42
Znowu na 0 z tyłu, aczkolwiek powinniśmy stracić 1 bramkę (Mierzejewski)

Moje oceny po meczu 0-10:

Pawełek 6 - jeden błąd, na szczęście był asekuracja i Małecki wybił na róg
Cikos - 6 - dobry mecz
Bunoza 5 - solidnie, ale za dużo górnych piłek przegrał z Sobiechem
Chavez - 4 - jak na niego słabo, za dużo przegranych pojedynków
Paljić 5 - solidnie
Sobolewski - 7 - lider drugiej linii, byłoby 8 ale ta kartka która go dyskwalifikuje w meczu z Arką...
Jirsak - 4 - walczył i biegał. Coś tam podał
Garguła 4 - to samo co Jirsak
Małecki 8 - zaliczył "asystę" przy samobóju, (gdyby nie nie Pietrasiak Brożek wpakowałby piłkę do pustej bramki). Dużo widział na boisku, przeżuty 3 do Kirma, długie podania do Pawła.... Tak powinien grać zawsze
Kirm 4 - słabizna, tylko bieganie, ale sytuacji tyle zmarnował że aż szkoda
Brozek 5 - walczył, zgrywał piłki ale nic więcej dzisiaj nie dał

Wilk - 5 - miał walczyć i walczył
Pio Brozek - 4 biegał... i tyle
Łobo - za krótko

Cieszą kolejne 3 punkty i kolejne 0 z tyłu


PS
Gdybym był nawiedzony jak co poniektórzy na tym forum to powinienem po słabiutkim meczu Kirma napisć - sprzedać Słoweńca, albo wypożyczyć. Tak przed tygodniem wielu nawiedzonych pisało sprzedać Małeckiego.....
Ale ja nawiedzony nie jestem

A jeszcze raz przypomnę, nie mamy gwiazd które gwarantują stabilną grę, ale kilku piłkarzy którzy w tym sezonie od czasu do czasu coś dają zespołowi (Paweł Brożek, Małecki, Kirm, Sobolewski, Pawełek). Poza Pawełkiem reszta niestety nie jest w stanie zagrać 3 meczy na równym poziomie (dzisiaj Kirm słabizna, może w Gdyni on albo Brozek będzie bohaterem?) Dlatego jak chcemy wzmaniac zespół to trzeba pozbyć sie najpierw najsłabszych elementów, a dopiero potem tych najlepszych którzy owszem, nie zawsze grają dobrze, ale w przekroju sezonu ciągną naszą grę
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując