|
Wydział Dyscypliny, czy jak to się nazywa, powinien się zajmować takimi żenującymi sprawami jak te śnieżki, które leciały w Patryka Małeckiego z trybuny stadionu Brudnych Koszul. To nie są zwykłe śnieżki, tylko normalne bryły lodu, odgarniętego śniegu z boiska, który jest mocno ubity i cholernie twardy. Jakby Małecki dostał tym w łeb, to mogłoby być szalenie niebezpiecznie. No ale co, WD woli zajmować się racami...
"Kiedyś to się na takiego Lecha śpiewało, Kolejorz, Kolejorz, wpier(...) dzisioj mosz"
|