Jeżeli Arboleda mieszka w Polsce już tyle czasu, że obywatelstwo mu się należy prawnie, to napisałam, że wtedy nie widzę problemu! Ale tylko wtedy.
A Perquis drogi chłopczyku nie dostanie obywatelstwa za damski ch.., bo jeśli udowodni, że jego bliscy przodkowie (dziadkowie) byli Polakami, to też mu się legalnie należy, bo w Polsce obywatelstwo przyznawane jest na zasadzie prawa krwi.
Nie mam pojęcia jaka u niego jest ta sytuacja z przodkami, dlatego obywatelstwo dla niego jest na razie tylko przypuszczalne (dla mnie).
W obu tych przypadkach nie powinno być żadnych przyspieszeń, mają być traktowani jak zwyklii ludzie i tyle. Jak obaj dostaną polskie obywatelstwo w normalnych trybie, to dla mnie w porządku.