|
Mnie akurat ta dyskusja ciekawiła i w milczeniu przyglądałem się jej z uwagą. Jeśli ma być koniec to trudno :(
Podobają mi się ostatnie ruchy na scenie politycznej i nie chodzi mi konkretnie o osłabienie PiSu (a w pewnym sensie jego umocnienie), a o to że PJN, ruch Palikota i come back PSLu diametralnie zachwiały tym permanentnym stanem symbiozy pomiędzy PO i PiS. Te partie straciły już wyłączność na udzielanie się w mediach, na penetrowanie świadomości obywateli i na kreowanie głównego nurtu debaty publicznej. Liczę na to, że sytuacja będzie się dynamicznie rozwijała, może wkroczy do boju Dutkiewicz albo coś nowego wykluje się na prawej stronie, wybory w następnym roku mogą nas czymś zaskoczyć. Wtedy moje analizy z wiosny, czy poprzedniego roku wezmą w łeb.
|