No ja nie kupiłem jeszcze żadnego piłkarza, wszyscy na zasadzie 'talentów'. Genialnie mi się gra Brazylijczykiem Dagoberto (jego wartość po dwóch latach u mnie to 8,5mln Euro), dobrzy są też tacy piłkarze jak Blackford czy Aganzo.
Co do obrony - mimo, że gram już 4.sezon, dalej mam w składzie Bunozę, Chaveza, Cikosa i Paljicia. Co prawda nie zawsze i nie wszyscy grają, ale nie zawodzą mnie jakoś szczególnie.
To prawda, że łatwiej gra się nieraz z potęgami, bo i im zdarzają się durne błędy, choć to nie zmienia faktu, że taki Zenit w jednym z dwóch meczów do.......ił mi 6:1.

Po prostu nie było na nich sposobu. Pomimo, że gram na zawodowcu.