|
Seb@ prosisz masz:
Ludzie zastanowcie sie nie mozna byc komuchem a do tego liberalnym wyksztalciuchem z kompleksami, prawdziwy komuch nie ma zadnych kompleksow.
Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi w tym zdaniu. Jakiś kompletny bełkot. A komuchów bedących liberalnymi wykształciuchami można wskazać całe mnóstwo: żeby daleko nie sięgać to chociażby twórcy doktryny (Marks, Engels, Lenin).
Pozatym nieznasz mnie ani moich przekonan, niewiesz nawet na kogo glosowalem w ostatnich kilku wyborach co wiec sprawia ze jestes taki szybki w przyklejaniu mi latki? (pytanie nie retoryczne).
Wystarczy że przeczytam zdanie pierwsze (powyżej) albo to: "A na koniec powaznie twoja ostatnie zdanie podlegac moze pod grozby karalne pamietaj nie jestes w internecie anonimowy wiec przemysl swoje slowa bo konsekwencje moga byc inne niz sie tego spodziewasz" i już wiem że mam do czynienia z klasycznym wykształciuchem. Młody, wykształcony, z dużego miasta, nie mający pojęcia o niczym ale przekonany o swojej własnej nieomylności. Wystarczy tylko że zabierzesz głos i wszystko jest jasne. Działa jak stygmat.
Oczywiscie ze chce poznac twoja opinie na temat twojej opini jakoby JK odmowil uczestnictwa w obradach RB ze wzgledu na Jaruzelskiego zanim wiedzial ze ten zostanie zaproszony.
Sprawa jest bardzo prosta. Wystarczy skojarzyć kilka faktów znanych dość powszechnie osobom interesującym się polityką:
1. BK jest od bardzo dawna związany towarzysko i politycznie z osobami z byłej UW (wystarczy przypomnieć że do jego zespołu doradców weszli Mazowiecki, Lityński czy Pruski). Ich marzeniem była od dawna utworzenie "szerokiej koalicji sił postepowych" (polecam chociażby publicystykę Michnika) obejmujących "liberalnych post-komunistów" i "opozycję demokratyczną". O tym że WJ zalicza się do tej grupy dowiedzieliśmy się w momencie gdy AM kazał się "odpier..lić od Generała".
2. BK ma silne związki z byłymi WSI (np: przypadek Szeremietiewa czy zatrudnianie w kancelarii byłych pracowników tych służb). Powiedziałbym że związki jeszcze silniejsze mają pp. Kiszczak i Jaruzelski.
3. Już od jakiegoś czasu widać w obozie PO bardzo silną chęć przeprowadzenia "historycznego pojednania z Rosją". Zresztą nawet BK przyznał że zaproszenie WJ miało służyć zbudowaniu "szerokiego społecznego frontu poparcia" dla tej inicjatywy.
4. Od momentu jej powołania (jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej) widać było że RBN nie ma kompletnie nic do gadania a jej celem jest jedynie ogniskowanie świateł na BK tudzież inicjatywach politycznych PO.
Jeśli skojarzy się te fakty (mówię tylko o tych publicznie znanych) to nie trzeba "kanclerskiej głowy" żeby dojść do wniosku że instytucja taka jak RBN (z założenia otwarta) stwarza świetną możliwość aby zainicjować "historyczne pojednanie" zdobywając jednocześnie "szerokie poparcie społeczne" dla "pojednania z Rosją" a przy okazji odebrać jakiś procent głosów LSD. Osobiście słyszałem jeszcze kilka innych "historii" związanych z tym wydarzeniem ale ponieważ nie są one upublicznione dlatego zaznaczę tylko że związane są one z pkt. 2. Podejrzewam (a wręcz jestem pewien) że JK mógł mieć w tym względzie znacznie szerszy zakres informacji.
Podsumowując: z całą pewnością JK nie mógł wiedzieć że BK zaprosi JW 24.11.2010 na posiedzenie RBN. Natomiast średnio zorientowana w polityce osoba mogła domyslać się że RBN zostanie wykorzystana do podobnych "operacji". Trafiło akurat na WJ ale równie dobrze mogło być to np: zaproszenie Cz. Kiszczaka na kosultacje w sprawie działalności naszego wywiadu w Rosji albo J. Urbana w sprawie polityki informacyjnej wobec Unii Europejskiej. Wydaje mi sie że JK od początku miał świadomość czym to pachnie i wystornował się z tej hucpy. I nie trzeba było do tego żadnych talentów wieszczych. Wystarczył zwykły zdrowy rozsądek.
Nie wiem czy wiesz ale szczegolow zadnego obrazu (zwlaszcza trojwymiarowego jak polska polityka) nie zobaczysz patrzac tylko pod jednym katem czy to bedzie TVN, GW, RM, RP czy moze ND.
Opinia tyleż banalna co prawdziwa. Ciekaw jestem zatem kiedy ostatni raz zapoznałeś sie szczegółowo z Rz, GP i ND?
Wykluczajac cokolwiek ograniczasz swoje zdolnosci poznawcze a chyb nikt z nas nie chce byc czlowiekiem ograniczonym?
Akurat ta opinia jest równie banalna co nieprawdziwa (powiedziałbym że wręcz nielogiczna).
PS: Ironizowac to trzeba umiec.
Trzeba. Czego serdecznie Ci życzę.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 26.11.2010 o godz. 01:36.
|