|
W samym Kaczyńskim ujawniła się w ostatnich dniach niesamowita hipokryzja i to dwukrotnie.
Raz w sytuacji z Jaruzelskim, gdzie wolał mówić o nim przez kamerami zamiast przyjść na posiedzenie RBN i powiedzieć mu cokolwiek w twarz.
Drugi raz w sytuacji, gdy przed kamerami nieco zagalopował się z żartowaniem z Kamińskiego.
I nie chodzi mi tu o rozstrzyganie kto ma rację, kto nie.
|