flamengista napisał(a):

Cóż, skoro Piotrek Brożek - typowany kiedyś na etatowego lewego obrońcę reprezentacji - przegrywa rywalizację z nominalnym lewoskrzydłowym/napastnikiem, to faktycznie musi być bez formy.
Albo jest za słaby na Wisłę, albo brakuje mu motywacji. W obu przypadkach powinien odejść. Chyba, że w klubie przetrzymają go przez zimę, a Maaskant da mu jeszcze jedną szansę. W zasadzie jest tylko jeden argument za tą opcją. Finansowy. Ciężko znaleźć tańszego rezerwowego, prezentującego ekstraklasowy poziom.
Co do Riosa... Zwróćmy uwagę, że Chavez który jest od Riosa starszy i ma olbrzymie doświadczenie reprezentacyjne, u nas dopiero "zaskoczył" pod koniec obecnej rundy. I to w sytuacji, gdy ma pewny plac, bo konkurencja na środku obrony jest minimalna.
Rios to bardzo młody zawodnik i może potrzebuje czasu, by się zaaklimatyzować. Myślę, że ten czas należy dać mu do rozpoczęcia rundy wiosennej. Jeśli po zimie nie zaskoczy, mówi się trudno. Wróci do Argentyny.
Ja dostrzegam u niego potencjał - oprócz techniki to także zadziorność i waleczność, podobnie jak kiedyś u Mauro Cantoro. Co mnie głównie denerwowało, to partaczone seryjnie dobre sytuacje bramkowe, co na takim poziomie nie powinno się przytrafiać. Ale mówię: poczekajmy z ostatecznymi ocenami do wiosny.
|
wg. mnie Pietia ma najgorszy sezon w Wiśle bo....nie mam pewnego miejsca w składzie. Inaczej sie gra jak masz pewnosc pierwszego placu inaczej jesli jestes doswiadczony wyga i musisz walczyc o pozycje obroncy z pomocnikiem, ktory na dodatek spisuje sie lepiej.
Adios, fochy nigdy w druzynei nie pomagały.
A co do Riosa...w kazdym meczu licze na chłopaka ze wejdzie i coś pokaże, niestety jest jeden problem.Rios nie potrafi biegać.Tu nie chodzi o zaskoczenie,tylko o to że jest wolny i jedynie dzieki zastawce nie traci piłki. A granie nim w ataku = wszystkie podania do nogi czyli niemożliwe w naszej drużynie.
Nam potrzeba napastnika kompletnego, jakim był Maciek Ż. kilka lat wstecz.