|
Właśnie dziwię się Feniksie, że wielu na tym forum deprecjonuje LE jako rozgrywki mniejszej wagi. No a jakby Wiśle się w przyszłym roku nie udało wejść do LM, tylko do LE, to byłby jakiś koniec świata? Moim zdaniem nie - przy obecnym obiekcie możnaby na tych rozgrywkach nieźle zarobić. Ja mówię jedynie, że to marzenie w kontekście braku awansu jakiejkolwiek polskiej drużyny w przeciągu 15 lat. Myślę, że to się zmieni, już niedługo, ale trzeba na to czasu. Nie można się porwać z motyką na słońce i zakładać, że dostaniemy się już w najbliższym roku, ba - nie wiadomo jeszcze czy awansujemy do Pucharów. Więc nasza dyskusja jest trochę jałowa, bo obaj chcemy Wisły w LM, tylko dla mnie LE jest dobrym przystankiem przed LM, gwarantuje przyzwoitą sumę pieniędzy za grę z dobrymi rywalami, tak jak to ma miejsce w przypadku Lecha.
|