Lechia to nie jest druzyna ktora lubie, ba - to nie jest druzyna ktora bym widzial w pucharach, ale szanuje ich za to co przeszli. Podobnie jak Pogon Szczecin nie sprzedali sie jak ten wielki klub ze stolicy, co ma zawsze pelne trybuny a bilety musza dawac za zlotowke zeby nowych kibicow namowic na przyjscie. Nie sprzedali sie jak uciekakaca przed Calgonem w postaci sprawiedliwosci mala niebieska pralka.
Lechia potrafila w 2008 roku powolac spolke zeby moglo byc lepiej, inni w tym czasie kupowali sobie miejsce w ekstraklasie i do dzisiaj na ich oficjalnych stronach mozna przeczytac o tytulach z lat, w ktorych ich klub przeciez nie istnial.
Naprawde wystarczy odrobina elementarnej wiedzy by nie wyjsc na kompletnego idiote. Problem w tym, ze wielu ludzi lubi wypowiadac sie na tematy, o ktorych gowno wiedza. Dyskusja dla samej dyskusji w ktorej fakty nie sa wazne, bo przeciez musze bronic swojego klubu.
Lech zajety pucharami powolutku podnosi sie z kolan, Wisla wysprzedana na nowo zgrywa ekipe, Legia po przebudowie tak samo zgrywac sie musi. Reszta ligi nie bedzie czekac i wiecznie siedziec w cieniu.
Kluby dostaja pieniazki, trenerzy potrafia z tych niby slabszych zrobic kolektyw,kibice zapelniaja stadiony. Czego chciec wiecej?
Cala liga ma nagle zaczac grac slabiej bo wielka trojka daje dupy ?
W tym wszystkim jest jeszcze Polonia Warszawa z nadprezesem ktory wprowadza nowe trendy w prowadzeniu klubu pilkarskiego, z kibicami ktorym ten nadprezes trafil sie jak slepej kurze ziarno. Megalomania, przerost formy nad trescia, buractwo. Mieli odskoczyc, a potkneli sie o wlasna dupe i placza ze ich boli.
Ja rozumiem jakby taka Wisla sie smiala z Lechii, czy chocby taka Jaga, ale Polonia ? Polonia to moze jedynie podac sobie lapke z Leszkiem i smiac sie z wlasnej krotkowzrocznosci.
Moze dla was samych jestescie wielcy, dla nas jestescie kanalarzami. Moze dla Was ( tych ktorzy nie zrozumieli co sie stalo ostatnio ) jestesmy nozownikami, ale przynajmniej nie chowamy wlasnych barw do szafy lub por kurtke, bo w przeciwienstwie do Was dla Nas noszenie barw to cos waznego, cos z czego jestesmy dumni.
Moze dla Was jestesmy przegranymi ( bo przegralismy ) ostatnich spotkan, ale nie zapominamy ze to 2 mecze w morzu ostatnich kilkunastu zwyciestw.
Rodzice starali sie nauczyc mnie bym szanowal wroga. Szanuje Wisle mimo ze zycze jej by ZAWSZE byla nizej od Legii i chocby Pogoni czy Zaglebia. Szanuje tez kazdy inny klub w Polsce ktory nie zeszmacil sie tak jak klub na C tak jak klub na L i tak jak klub na P. Szacunek nie jest czyms nabytym juz na starcie, nie jest tez nigdy bezwzglednie dozgonny.
Moze i Legia podkradala zawodnikow, moze i miala w swoich wladzach osoby niegodne, Moze i Wisla ( tutaj niczego nie napisze bo nie chce byc bana,kazdy wstawi sobie co uwaza za stosowne lub po prostu nic nie wstawi jesli taka jego wola ) ale nigdy PRZENIGDY te dwa kluby nie sprzedaly sie ani za miske ryzu, ani za miliony. Klub to nie tylko to co wywalczysz dzisiaj, ale to tez historia, czasami piekna, czasami bolesna i wstydliwa. Tulisz do serca kazdy tytul MP i kazdy niegodny mecz bo historia nie moze byc wybiorcza. Wislacy sa dumni z takich osob jak Reyman czy Kmiecik, Legia z takich jak Brychczy czy Deyna, nie tylko z powodu ich swietnej gry, ale i identyfikacji z klubem i miastem, identyfikacji z tym co wlasnie nazywamy historia, historia ktorej niektore kluby nie maja. Uciekajac przed sprawiedliwoscia,brnac do przodu by byc jak najwyzej i jak najszybciej wyzbyli sie swojej historii.
Nikt nie jest bez winy, wazne jest jednak to ze my te grzechy pamietamy tak samo jak kazde MP, bo to jest wlasnie historia klubu, cos co mozna przyrownac tylko do duszy czlowieka ( dla wierzacych

).
Sorry za przydlugi post ale jak juz mam pisac to jakis dluzszy tekst
