|
Na tą drogę jaką miała Amika przed LM, wystarczyło mieć dwóch sprawnych piłkarzy i byłoby po sprawie. Kreatywny skrzydłówy i solidny snajper. Nie wiem czy polski zespół będzie miał kiedykolwiek jeszcze tak łątwą drogę. Tylko co z tego jak w LM co mecz to oklep.
Budowa zespołu na LM to proces długotrwały, w rok w dwa lata tego się nie wykona za nic. No chyba,że ma się gotówkę ale Cluj np taką ma i poza statystowaniem w LM nic w niej nie znaczy. Podobnie PAO. Wg mnie nalezy porzucić jakieś mrzonki o LM i zwyczajnie budować solidny zespół, z długą ławką, zapleczem treningowym i scautingiem,wejść na pewnien poziom poniżej, którego się nie zejdzie i wtedy realnie myśleć o LM. Sądzę,że spokojna gra z druzynami w LE powinna być tego odnośnikiem. Potrafimy podniecać się jednorazowym wyskokiem aby później od niby leszcza dostać w łeb. Budować, selekcjonować, broń Boże nie patrzyć się na naszą ligę,bo ona nie jest odnośnikiem niczego i wtedy może zaprocentuje to wejściem do LM. Póki co to pchanie się z motyką na słońce.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|