mb_1906 napisał(a):

|
Czy to prawda, że ostatnim stopniem masońskiej inicjacji jest uświadomienie członkowi organizacji, że tak naprawdę służy Szatanowi i wymóg, aby złożył mu przysięgę wierności? Słyszałem kiedyś coś takiego, ale nie mam totalnie pojęcia czy to jakaś głupia plotka, czy jest to oparte na jakiś rzetelnych podstawach.
|
Ludzie niewierzący, czyli 99,999999999999999999% populacji służą szatanow (vide mamona)." Nie można Bogu i mamonie służyć", a mimo tego zapiepszamy 8h/24. Tłumaczymy sobie, ze mamy rodzinę do wykarmienia, itp. A tak naprawdę jesteśmy niewolnikami systemu, który wymaga byśmy coraz więcej, wydajniej, dłużej pracowali bo nie starczy nam na 42"telewizor a sąsiad już taki ma. Wmawia się nam, że nie będziemy nic warci, gdy nie kupimy sobie nowych fantów, że skończymy jak "robol" na budowie. Najbardziej rozkłada mnie na łopatki wyścig szczurów w szkole i na uczelniach. Straszenie już dzieci tekstami : "nie chciało się nosić teczki - trzeba woreczki", choć żaden nauczyciel nie przyzna i nie powie w oczy, że nie uczysz się dla poszerzenia swojej wiedzy tylko dla zdobycia papierku, który da ci pracę, w ktorej z góry i z pogardą spoglądać będziesz na roboli, którzy niczego w życiu nie osiągneli.
Najgorsze jest to, że czy więcej zarabiasz, tym mniej przydatna społecznie pracę wykonujesz. Prawda jest taka, że piekarz, rolnik, śmieciarz poradzą sobie bez Dody, Beckhama czy Chylińskiej, a co oni będą warci bez tych ludzi?
Trzeba stworzyć system/ partię "uczciwych zawodów". Dzisiaj 95% społeczeństwa pracuje dla pozostałych 5%.
"Tyle jesteś wart, ile potrafisz sobie odmówić" - sam wymyśliłem
Polecam poczytać o filozofii cynickiej. Dziś cynik kojarzy się negatywnie. Dlaczego? Bo nie jest psem goniącym za błyskotkami systemu..100% cynikiem raczej nie będę. Zbyt mała siła wewnętrzna, zbyt ograniczony rozum, ale do końca będę miał świadomość, że 95% mojej pracy zabiera ktoś na górze, 4% jest mi do godnego życia nie potrzebna, 1% wydam na życie. Wszystko co ma wartość w życiu jest za darmo. Uświadomić sobie ten fakt i jest się szczęśliwym, wolnym człowiekiem.
Ps. dwa piwa za dużo...ide spać, pozdrawiam.