Uwaga.
Z cyklu niesamowite i mrozace krew w zylach futbolowe przygody cioty:
Romanowski oglada mecze NA PARTYZANTA:
Cytat:
|
otóż wejście <na partyzanta> bywa tak czy ovak ekscytujące, sam partyzantem bywałem już często, np. dwa razy uskuteczniłem to już na meczach Pasów rozgrywanych z GTS ZOMO Myślenice przy Reymonta (siedziałem obok VIP-owskiej loży wśród dziennikarzy i wiślackich fanów w stylu Nowickiego, raz udało mi się w klubowym barku zrobić komórką zdjęcie niejakiemu radnemu Dariuszowi Olszówce w wiślackim szaliku, który pluł na Cracovię w mediach jednocześnie zaprzeczając, że z GTS łączy go cokolwiek ciepłego), raz było trochę nerwowo bo zauważył mnie Fedorowicz (z którym znamy się owszem) - przywitał się chłodno acz serdecznie i zaczął mnie przedstawiać kilku ponurym typom - obyło się bez scen i ujadania
|
Szacun.
