|
Racja - oczywiście, że bym nie wiedział, bo nie znam też wielu zawodników zapewne lepszych od niego, którzy występują w Holandii, z tego prostego względu, że mnie ta liga nie interesuje. A nawet gdyby. To proste pytanie nasuwa się samo - czy zawodnik grający regularnie i trzymający jakiś tam nie najgorszy poziom będzie zainteresowany transferem do Polski?
Na tej samej zasadzie mogę odbić piłeczkę - zwróciłbyś uwagę na Chaveza? Niby grał nawet na Mistrzostwach Świata w RPA, więc teoretycznie była większa szansa na to, że ktoś zauważy, iż mógłby okazać się ciekawym piłkarzem. A śmiem wątpić, by którykolwiek z forumowiczów zwrócił uwagę, że można byłoby się nim zainteresować. Prawda jest taka, że wszyscy zawodnicy, którzy przychodzą do naszej ligi z zagranicy są no-name'ami. Dopóki ktoś w gazecie bądź na forum nie napisze, że Wisła interesuje się tym konkretnym grajkiem, to niemal nikt w Polsce o nim nie usłyszy. Rodionov, Nei, Romeu - dalej nawet mi się nie chce wymieniać...
Skąd niby według Ciebie miałbym znać Sernasa? Skąd miałbym znać Vrdoljaka czy Marcelo? Stary, ja nie jestem scoutem - nie podróżuję po Europie, Ameryce Południowej czy Afryce w poszukiwaniu piłkarzy dla jakiegokolwiek klubu... Zagranicznych zawodników, których znam i kojarzę klub pokroju Wisły Kraków nie jest w stanie ściągnąć do Polski.
Być może masz racje - 6 miesięcy bez piłki. Choć co do tego też nie ma jakiejkolwiek pewności. W anglojęzycznych źródłach ciężko znaleźć bowiem cokolwiek na temat piłkarzy występujących w Azji. Nie sądzę jednak, by tak liczne nagrody Akram zdobył ot tak, za piękne oczy (zwróć również uwagę na fakt, że nie dostał ich wszystkich w jednym sezonie)... Zapewniam Cię natomiast, że w pół roku nie zapomina się, jak prosto kopnąć w piłkę. Jestem święcie przekonany, iż nie jest to piłkarz, któremu wyszedł jeden sezon, tak jak kiedyś Kiełbasie.
Ostatnio edytowane przez enzo : 23.11.2010 o godz. 13:40.
|