Tak jak ktoś wcześniej powiedział - pierwsze 15min filmu całkiem, całkiem. W miarę(!) realistycznie, chociaż ucieczka przed policją wyglądała momentami jak jakaś promocja parkouru..skaczą po dachach, jeszcze salta powinni robić

Reszta filmu to po prostu zwykła bajeczka. Niestety im dalej w film tym bardziej się czułam zażenowana tym, co widzę na ekranie. Takie typowe, jak ktoś, kto o scenie/życiu kibicowskim nie ma bladego pojęcia, próbuje się w to bawić i nie widzi, że robi z siebie kretyna.
Tak czy siak - kto w życiu na meczu nie był, to w to uwierzy. I lepiej, żeby uwierzył w to, niż w setki innych "źródeł wiedzy o kibicach"