masterlag napisał(a):

żaden argument. Bo zawsze się jedzie po Małeckim (nawet jak dobrze zagra to jest pełno minusów na jego koncie), z Pawełkiem tak samo. Dlaczego nikt nie jedzie po Kirmie, który z reguły strzela słabo- po ziemi, w obrońców, za lekko; dlaczego po Gargule się nie jedzie, po Żurawskim... To mnie wkur***! Bo rzecz jaka odróżnia Małego od np. Kirma (który owszem, ostatnio gra coraz lepiej i to doceniam) jest taka, że on, podobnie jak Piotrek Brożek jest fanem Wisły. Nie bez powodu właśnie oni dostali wsparcie wczoraj na meczu. A w grę Patryka powinien zaingerować trener- pokazać mu jego błędy i dobitnie powiedzieć, kłaść nacisk na to, żeby się wyzbył niepotrzebnego holowania piłki, dryblingów, częściej dogrywał- widział tym samym nieco więcej.
Fajnie, że koszykarki i ich trener byli obecni na meczu. Dobrze by było żeby nie było sytuacji "my i oni" tylko po prostu "my-Wisła".
|
A wiesz co mnie wkur***. Nawet nie sama gra Małego, bo do niej już się przyzwyczaiłem. Ale jego reakcja na zmianę i to truchtanie . 60minuta , nie idzie Wiśle, a Patryk wielce obrażony truchta powoli do linii końcowej. Jeszcze oglądając powtórkę w tv widzę że rzuca "kurami" pod nosem jak to on ma w zwyczaju.Aż dziw bierze, że podał rękę Maaskantowi po zmianie. Jak ja bym był piłkarzem Wisły i miał ją w sercu, to ważniejsze byłoby dla mnie dobro Wisły. Jakoś i Guła i Jirsak potrafili sprintem opuszczać biosko.