Filippo napisał(a):

|
Dokładnie, bramki i Sobola i Brożka z Panathinaikosem były na miarę okręgówki....a nie LM (upss tryb sarkazmu mi sie włącza).
|

No dobra, nie można nic napisać bo przecież 5 lat temu PRAWIE nas wprowadzili do LM. Padam na kolana przed tymi osiągnięciami. A na dobrą sprawę sam awans to jest cały .... bo każdego roku jakaś nowa drużyna dostaje się do fazy grupowej i nikt z nich bogów nie robi. Zresztą często następuje już w grupie brutalne zderzenie z piłkarską europą i wyniki po 6, 7:0
Filippo napisał(a):

|
Nie oczekuje od trenera uczenia piłkarzy gry, tego mają sie nauczyć w druzynach juniorskich. Ma ich odpowiednio ustawić na boisku, nauczyć taktyki, wytrenować kilka schematów i uwaga uwaga...swietnie przygotować pod wzgledem fizycznym juz na 1 mecz pucharowy. Nasze porazki z druzynami pokroju Tibilisi czy Karabach to ołów w nogach a nie brak umiejetnosci. To samo tyczy sie Lecha, gdyby byl przygotowany fizycznie na Sparte jak byl na Juventus czy Manchaster to dzisiaj toczylby boje w LM a nie LE.
|
Nie oczekujesz uczenia gry, a oczekujesz taktyki ? Bez umiejetności wykonanie jakiejkolwiek taktyki będzie graniczyło z cudem.Kto wykona te schematy, skoro im piłka odskoczy ? I już nie będzie jak dalej akcji do przodu posunąc, bo zawodnik do którego miało iść podanie już bedzie pokryty. I co wtedy ? Panika i dzida w przód oczywiście.
Wychodzi słabość tych graczy i tu nie pomoże uczenie schematów których nigdy nie potrafili. Kiedy niby graliśmy jakieś schematy ?

Wracamy do PAO, czy może jeszcze wczesniej, gdy to nie były żadne schematy tylko PIŁKARZE innej klasy.
Fizycznie drużyna musi być przygotowana cały rok. Poprzec intensywne treningi, a nie dziadek pokopać na bramkę i do domu. Dzieki temu nie będzie nikt gadał głupot o jakimś budowaniu formy czy inne ciemnoty, by odwrócić uwagę od lenistwa piłkarzy.
Nie zgadzam się również odnośnie oceny meczy w pucharach.
Z Levadią była podobna bezradność w ofensywie jak dzisiaj. Estończycy się cofnęli i grali na 0:0.
Karabach to samo, ale jak zobaczyli, że jestesmy słabi to nam rąbneli gola i grali dalej swoje. W rewanżu rozbili nas bo byli lepsi pod każdym względem w tym piłkarsko.