|
Kolejny beznadziejnie słaby mecz ze słabym przeciwnikiem i szczęśliwa bramka. Wszyscy byli chyba w szoku, że po tym wesołym kopaniu bez pomysłu zdołali się jakoś przedostać pod bramkę przeciwnika.
Wydawało się że grają na lodzie.
Obrońcy strasznie często wycofują piłkę dalej do Pawełka.
Te zmiany Roberta.
Oczywiście Małecki dziś krzyczał o zmianę tą słabą grą ale wprowadzenie Żurawskiego to prawie był sabotaż.
Wprowadzenie Wilka za Tomka przynajmniej pół godziny za późno.
|