0 22 napisał(a):

|
Owszem my również korzystamy na kuriozalnych pomyłkach
|
Problem polega na tym, że każdemu zdarza się korzystać, ale dziwnym trafem to te na waszą korzyść są szalenie kuriozalne. Porównywanie karnego z meczu Wisła - Legia, gdzie po kilku powtórkach można dopiero stwierdzić, że go raczej nie było, do karnego po rzekomym faulu piłkarza przetarganego kilka metrów za kołnierz, jest "zwykła frustracją wynikającą albo z kompleksów albo z niedoinformowania". Fajnie by było, gdyby to był najbardziej rażący przykład, a nie jest. Prawdziwym dramatem jest, że sędziowie ratują Waszej karykaturze lewego obrońcy dupę przez TRZY MECZE POD RZĄD. To daleko wykracza poza granice zwykłego przypadku.