|
Do ToTylkoJa i innych kibiców Legii próbujących nam wykładać coś o wyższości Świąt Wielkiej Nocy
nad Świętami Bożego Narodzenia :
po meczu Wisła - Legia 4-0 głosy trzymających mikrofony i pióra *
"Wisła wygrała szczęśliwie, a Legia grała cudownie"
po meczu Legia - Arka 3-0 głosy trzymających mikrofony i pióra *
"to dopiero jest sztuka - bo wielką sztuką jest wygrać nic nie grając - tej sztuki dokonała Legia"
(w domyśle pod słowem sztuka ukryty jest artyzm i magia Legii)
* trzymający mikrofony i pióra mają większy niźli by się wydawało wpływ na tok myślenia ludzi
Kolejny przyczynek do dyskusji o jawnym faworyzowaniu ekipy spod znaku e-L-ki daje wczorajsze sędziowanie.
Chyba większość zgodzi się z tym, że dotychczasowe występy sędziów z Kraju Kwitnącej Wiśni
w naszej Ekstraklasie można było ocenić pozytywnie.
Nie dalej jak tydzień temu przy meczu Lech - Lechia pracę japońskich sędziów oceniałem patrząc na to,
że robią to dobrze bo nie są związani żadnymi układami z naszym polskim bagienkiem ligowym.
No to ledwie po tygodniu układziki wróciły do gry i tak dziwnym zbiegiem okoliczności wróciły dokładnie
wtedy kiedy to nasz kapitan oznajmił światu : "wR22acamy do gry"
|