ToTylkoJa napisał(a):

|
flamengista- aha, czyli, że jak Legia wygrała ale sędzia podejmował decyzje ni z gruszki ni z pietruszki przeciwko Legii to mecz był ok. Gol(prawidłowy) Kucharczyka nieuznany, brak faulu na Rzeźniczaku (różnie to interpretują, jedni mówią że w polu karny, inni że na linii).
|
Oczywiście, że nie był ok. Zakładam, że sędzia sędziował fatalnie. Niemniej wyniku meczu nie wypaczył. Wygrała drużyna lepsza. Trudno to uznać za "przekręcenie".
W tym sezonie decyzje sędziów i Komisji Ligi są dla was wyjątkowo łaskawe, dokładnie jak za czasów Wdowczyka gdy sięgnęliście po MP. Ciekawe, czy w tym sezonie historia się powtórzy. Z tytułem, rzecz jasna a nie z trenerem w pierdlu.
PS. Mecz Amiki to tzw. pewniak, więc nie ma się co ekscytować. Na razie i tak wyczerpali limit niespodzianek. Jutro trzeba po prostu liczyć na siebie.