Duch Legii "zawsze" mistrzowskiej, powraca wzmocniony Maćkiem z Wydziału Szkolenia

i tylko Walter tutaj nie pasuje, bo jest bogaty aż nadto wystarczająco, aby wymagać od niego i Legii - bycia świętszą od dziewicy a nie bycia tą samą......... ( i tutaj cisną się analogie do twórczości "miszcza"
Spidey) - wspieraną warszawską " niewidzialną ręką" dla potrzebujących najbardziej
Ps. żeby nie było pod moim adresem to czy tamto - rzecz bezdyskusyjna oczywiście, iż Legia bez jakiegokolwiek "karnego" udziału "żóltych" kartkodawaczy, była dzisiaj absolutnym dominantem a wynik końcowy meczu, był najmniejszym wymiarem kary dla bałtyckiego rywala i tylko nic nie kumate towaszystwo piłkarskie z Weszło oraz forumowicze nigdy niewierzący w Spideyopodobnych, pomawiają dziewicę o niecne czyny, ze zwykłej zazdrości lub zadr z przeszłości
