Gwiaździsty napisał(a):

A jaki to problem ? Kiedyś chyba w TV pokazywali jak się robi pisanki na Święta Wielkanocne.
Do wydmuszki po jajku wlewamy strzykawką farbę i zaklejamy dziurkę lepcem. Tak przygotowany pocisk wkładamy do foremki po jajkach (np. 10 szt.) i udajemy sie na spacer.
|
dokładnie.
każde osiedle po 20 jajek, jeden obchód po osiedlu, żeby plakaty zniknęły, druga wędrówka na osiedle obok, żeby się napiąć, że nasze prężniej działa, nie?
Większość osób nawet, jak nie lubi Majchrowskiego i przeszkadza im jego widok, nie zrobi nic, by coś zmienić.
To powinna być akcja oczywista, w którą zaangażowałoby się pół miasta. Plakaty w 2 dni powinny zniknąć. Majchrowski powinien dostać propagandowy w.pie.rdol.
Tymczasem i co z ego, że trochę bilbordów przyozdobionych, skoro wygląda to na walkę z wiatrakami?
Tak samo, dużo osób jest na Wiśle, nawet jeździ na wyjazdy, ale gdy trzeba zrobić coś 'ponad normę' ciężko idzie czasem ludzi przekonać do działań.
Bo większości działania poza stadionem Wisły ograniczają się do śpiewów po meczu, że legła warszawa, po czym popadają w nicość ideologiczną do następnego meczu.
Dlatego jest chujowo i nie będzie lepiej po tych wyborach na pewno.