|
Nie zartujmy sobie z takimi kopaczami, jak Wojtkowiak czy Mierzejewski. Ten pierwszy w powaznych(nie mam na mysli ligi polskiej, bo to zaden wyznacznik) spotkaniach jest, jak dziecko we mgle(wystarczy sobie obejrzec np. spotkanie z Kamerunem). Chlopak nigdy sie nie wybije ponad ligowa przecietnosc. To samo dotyczy gwiazdy Polonii, ktory irytuje swoim wyszkoleniem techniczym(tez casus Rybusa).
Ogolnie gra wygladala slabo...wynik cieszy, ale WKS'iacy przyjechali do nas na krotki urlop, a nie rozegrac powazny mecz.
|