Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5435
Stary 18.11.2010, 01:17
Wojtkowiak w mojej opinii w poprzednich meczach grał lepiej niż Żewłakow, ogólnie mówiąc poprawnie, nie zawinił chyba przy żadnej z bramek do tej pory (w naszych warunkach to plus...), dawał radę przeciwko silnym rywalom. Dzisiejsza jego gra to wina w 100% Smudy, bo wystawił zawodnika, który aktualnie będąc w kiepskiej dyspozycji po kontuzji nie nadaje się do gry na poziomie ligowym, a co dopiero do gry przeciwko Gervinho czy Doumbii. Faktem jest, że zagrał dziś po prostu beznadziejnie, ale to było jasne już przed meczem. Mimo wszystko nie skreślałbym go za szybko, dla mnie to idealny kandydat na zmiennika dla Głowackiego czy w niedalekiej przyszłości Perquisa, może Wojtkowiak nie gwarantuje gry cechującej piłkarza niezłej europejskiej klasy jak Obraniak czy Kuba, ale jest to zawodnik solidny, w kadrze już trochę pograł, ma również doświadczenie z gry w europejskich pucharach na zupełnie przyzwoitym poziomie. Krótko mówiąc, jest to piłkarz, który będąc wstawionym do nieźle funkcjonującej defensywy nie będzie zaniżał poziomu - jeśli rozumiecie co chcę przekazać

Natomiast występ Jodłowca jest dziś trochę zamazany słabą postawą wspomnianego piłkarza z Poznania, głównie dlatego, że mówi się o słabym występie środka defensywy, gdzie średnią na pewno zaniża Wojtkowiak. Jak dla mnie zagrał poprawnie, sporo niezłych przechwytów, dobrze czytał grę, rażących błędów nie miał - przy golu piłki nie sięgnął, ale ta była kierowana na zawodnika, którego (nie)krył zawodnik Lecha. Jodłowiec też jest po kontuzji, stąd jego dzisiejszy występ oceniam dosyć pozytywnie. Gdyby dostał dobrego, doświadczonego partnera do centrum defensywy, moim zdaniem byłby w stanie poprwanie spełniać rolę drugiego środkowego obrońcy.

Sadlok kilka razy fajnie przeczytał kilka razy zagrania rywali, nie wybijał wszystkiego na oślep, dobrze rozprowadzał piłkę, ale przeplatał to wtopami. Jest postęp w porównaniu do jego poprzednich spotkań w kadrze, ale nie jest to aktualnie zawodnik na miarę nawet zmiennika dla Boenischa, w dalszym ciągu czekam na występ Wołąkiewicza na tej pozycji. Z drugiej strony Sadlok ma 21 lat, więc do E2012 może jeszcze zrobić spory postęp.

W pomocy słabo Murawski, a raczej słabo jak na siebie. Zresztą to już chyba niestety powoli staje się tendencją, że Muraś w kadrze gra z meczu na mecz słabiej, w Rubinie też coraz częściej grywa za niego Natkho. Lepszy od niego był Matuszczyk, nawet nie licząc tych dwóch świetnych asyst. Mierzejewskiego stać na więcej, za mało był pod grą jak dla mnie, ale jak już miał piłkę to zazwyczaj były to dobre zagrania, albo przynajmniej dobrze pomyślane. Widać też, że brak mu ogrania w szybszej grze piłką, na poziomie europejskim. Dla niego byłoby najlepiej, gdyby jak najszybciej trafił np. do Bundesligi, do drużyny w której mógłby grać regularnie - Freiburg, Koeln itp. Wtedy byłaby szansa, że Mierzejewski stanie się graczem na miarę Błaszczykowskiego, Piszczka, czy Obraniaka. Lewandowski zrobił swoje, mimo że drażni mnie jego gra, a konkretniej mówiąc minimalny udział w grze bez piłki (zarówno w defensywie, jak i w ofensywie), to jego występ należy ocenić pozytywnie.

Ogólnie to co mi się dziś podobało to to, że zagrali w końcu trochę pod wynik, czyli tak "po polsku" - długie fragmenty gry na własnej połowie, trochę usypiające rywala, z "momentami" - kiedy to kilka razy na mecz przyśpieszyli grę, zaczęli ładnie klepać - po strzelonych bramkach znowu dawali pograć rywalowi, czychając na kontrę. To jest nasza gra, tak naszych grajków wychowano i nie ma sensu na siłę od tego uciekać, tylko szlifować to, co grają od małego i w czym się dobrze czują. Nie mamy zawodników na tyle dobrze przygotowanych fizycznie, żeby byli w stanie grać piłką przez cały mecz, klepiąc rywala jak Hiszpania. Teraz w porównaniu do ostatniego dziesięciolecia dodatkowo potencjał ofensywny defensywnych pomocników mamy wyższy (zarówno Muraś, jak i Matuszczyk potrafią zagrać prostopadłą, pograć klepką), trójka ofenswynych pomocników (Kuba, Mierzej, Ludo) też chyba bardziej kreatywna niż w czasie E2008 czy MŚ2006. A i napastnicy na razie w sumie nie zawodzą - Jeleń w formie i bez kontuzji będzie postrachem każdej drużyny w Europie (biorąc pod uwage styl jakim gramy, Irek pasuje do niego idealnie), jeśli jednak nie będzie to możliwe w czerwcu 2012, to zawsze będzie Lewy, z którego w Borussii na pewno zrobią przynajmniej przyzwoitego grajka, nawet w tym roku coś tam postrzelał, 4 gole to nie jest zły wynik. W odwodzie zostaje Brożek, Sobiech, Robak, Grosicki czy być może Kucharczyk, Małecki. Bramkarzy mamy w bród, na E2012 niech zagra po prostu najlepszy. Boki obrony są, zostaje "tylko" ten środek...

Boruc - Piszczek, Głowacki, Perquis, Boenisch - Matuszczyk, Murawski - Błaszczykowski, Mierzejewski, Obraniak - Jeleń.

Taka kadra spokojnie moim zdaniem byłaby w stanie powalczyć o dobry wynik na Euro.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 18.11.2010 o godz. 01:21.
Odpowiedz cytując