Nie chcę się wdawać w niepotrzebną dyskusję, pozwócie, że pozostane przy swoim zdaniu co do niewielkiej wartości poznawczej tego, co w tym wątku. Nie da się zaprząść aparatu statystycznego (choćby i w takim najprostszym arytmetycznym wydaniu) do opisu pojedynczych zdarzeń, a tabele z kilku ostatnich lat to wciąż pojedyncze zdarzenia. Dopiero jakieś 25-30 szeregów moglibyśmy badać narzędziami statystyki (wciąż pamiętając o potencjalnie dużym błędzie)
Żeby nie było, że jałową dyskusję uprawiam podzielę się moim wnioskowaniem na podstawie tabel pięciu ostatnich lat na konkretną chwilę - tj po trzynastu kolejkach:
1. W czterech na pięć przypadków lider po trzynastu kolejkach
NIE został Mistrzem
2. W tych czterech przypadkach, by zostać mistrzem drużynie mistrzowskiej potrzeba było
37-41 punktów w ostatnich siedemnastu meczach
3. W tych czterech przypadkach
każdej drużynie z czołówki wystarczało
dokładnie 41 punktów, by zostać mistrzem
4. W tych czterech przypadkach mistrz odrabiał do dotychczasowego lidera 4-11 punktów (4-5-11-8)
5. We
wszystkich przypadkach mistrza zdobyła drużyna, która była najlepsza w lidze w interesujących nas ostatnich siedemnastu kolejkach
6. W
żadnym przypadku mistrz nie zdobył więcej, niż 43 punkty w ostatnich siedemnastu kolejkach
Zauważmy, że powyższe obserwacje potwierdzają obiegową wiedzę o tym, że Mistrza Polski zdobywa się wiosną (działa tu też pewnie mechanizm samospełniającej się przepowiedni wyjaśniany tym, że drużyny pewne bytu łatwiej "oddają" punkty na wiosnę, a te, które walczą o niespadnięcie też bardziej koncentrują się na meczach z bezpośrednimi rywalami i odpuszczają mecze z czołówką)
Wnioski :
- teraz zaczyna się dopiero walka o Mistrza Polski.
- gdybym miał stawiać nie stawiałbym na Jagiellonię
- Lech nie ma szans na mistrza
- potrzebujemy 41 punktów !!!!
- to nie jest żadna wiedza, ale ciekawy temat da dyskusję przy niedzielnym piwie (po fajnym 5:1

), czego Wam i sobie życzę