WioReXXX napisał(a):

1. Ile Zieliński pracował wtedy już w Lechu?
2. Od jakiego czasu Zieliński miał jeden, ustabilizowany skład? (to to ledwie korekty od czasu Smudy- Rudnevs, Krivets)
3. Kto grał u siebie?
4. Kto miał trochę szczęścia (strzał Injaca?)
Odpowiedz na te pytania, a później wymyślaj konfrontacje. Bardzo głupie jest gloryfikowanie Maaskanta po meczu z Legią, ale jeszcze głupsze ocenianie o meczu z walczącym już o każdy punkt Lechem.
|
Kolego,
Moja odpowiedź odnosiła się do
zadęcia jakie kolega
Mamba rozpoczął po 1 meczu wygranym z Legią (kilka postów wyżej aż dziwne że nie zauważyłeś?) - a cytując Ciebie "
Bardzo głupie jest gloryfikowanie Maaskanta po meczu z Legią" I żeby kolega Mamba nie gloryfikował Maaskanta po 1 meczu przypomniałem mu mecz w Poznaniu - pomyliłeś adres w dyskusji
Praca Maaskanta to na razie dużo słabych meczy zremisowanych i przegranych, 1 szczęśliwe zwycięstwo z Lechią i 2 dobre mecze z Legią i Widzewem w PP. Ocenimy go dopiero po sezonie.
Natomiast trudno się nie cieszyć z rozgromienia zarozumiałych krawaciarzy z Warszawy
(Chodzi tylko o to żeby nie bujać w obłokach a stąpać twardo po ziemi)