A ja wam mówię: nie podniecamy się tak!
Wygrane derby- ale ledwo, w ostatniej minucie. Co prawda można to zwalić na brak skuteczności, ale... No więc właśnie- trzeba więcej pracy!
Maaskant wygrał poza tym 3 mecze (jak dobrze kojarzę) w tym wszystkie u siebie. Pierwszy na starcie z Polonią Bytom, gdzie to nie była jego drużyna. Z Lechią- pamiętajmy co by mogło być, gdyby sędziowie byli dobrzy w naszej lidze, choć bardzo fajne nasza skuteczność wyglądała. No i z Legią- świetna skuteczność, ale po pierwsze: brawo Mariusz Pawełek! I nasze szczęście.
Ja tam wolę w hurraoptymizm nie popadać, bo widzę, że jeszcze duuużo pracy. I dużo profesjonalizmu przed naszymi kopaczami. I dużo sprawdzianów.
A na radość jeśli ma być czas, to niech będzie na koniec sezonu.
