Nasz trener coraz bardziej rozgryzł, kto jest kto w naszym zespole, mimo to ciągle szuka optymalnego ustawienia. Cieszy mnie to że posadził Boukhariego na ławie. Jak Marokańczyk odzyska formę na pewno będzie grał u Maaskanta. Co nie znaczy ze akurat na Zagłebie Lubin nie wyjdzie w pierwszej 11, chociaż wg mnie sportowo na dzień dzisiejszy na to nie zasługuje.
Ale o czym innym chciałem. O jednej rzeczy która mi się podoba u Skorzy a której nie ma u nas (jeszcze). Tak wiem ze to dziwne - ale Legia lepiej rozgrywa stałe fragmenty gry od nas.
Jak Skorża był trenerem Wisły - zdobywaliśmy dużo goli właśnie po stałych fragmentach gry. Wtedy była teoria że to tylko dzięki Marcelo i w mniejszym stopniu Głowie i Diazowi.
Ale w Legii nie ma piłkarzy grających lepiej niż obecni piłkarze Wisły głową, a na 15 goli, Legia aż 10 zdobyła po stałych fragmentach gry! Taki Kiełbowicz dobrze bije rożne i wolne a ktoś głowę zawsze dostawi.
Chciałbym żeby Maaskant popracował nad tym elementem gry. Przecież Garguła nie ma wiele gorszego dośrodkowania/wrzutki niż Kiełbowicz a Chavez gorszy w grze głową nie jest od Komorowskiego czy Astiza.
Gdybyśmy posiedli tą bezcenną umiejętność, czyli strzelanie goli po stałych fragmentach gry, mielibyśmy antidotum na takie zespoły jak Górnik Zabrze które bronią się całym zespołem.
Mam nadzieje że nasz trener poprawi ten element gry w Wiśle
