|
Idealne te maskotki - tak mniej więcej może sobie przeciętny obcokrajowiec ze "starej" Unii wyobrażać gasarbaitera z Polski albo Ukrainy. Jaki prestiż taka maskotka. Po ch... się silić na coś nowego jak można kolory zmienić i przedstawić jako nowe. W sumie taka nasza wspólna tradycja. Przywozi się samochód po czołowym - trochę szpachli i jest nowy. W zasadzie można było pomyśleć jeszce nad tirówką z Ukrainy pod rękę z naszym rodzimym pijakiem.
Ale co mnie to obchodzi - nie moje mistrzostwa nie mój problem.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 16.11.2010 o godz. 19:44.
|