Gołym okiem było widać,że Chavez wtedy nadepnął na faceta przez przypadek. Starał się uciec z nogą i akurat tamtej swoją podjechał i tyle. Dopatrzyć się w tym umyślnego faulu,to naprawdę trzeba mięć nie lada fantazje.
Żeby on z tego powołania nie odmówił gry w niedziele. Jeden przypadek już taki był.
Z drugiej strony ciekawe czy jakieś dysputy religijne prowadzi z Bukharim

On ponoć też lekko zafascynowany jest swoją religią.