|
Równie dobrze Paweł mógł strzelić już w 2 czy 3 minucie meczu, też by inaczej wyglądał.
Rzecz polegała na tym, że my po 10-15min ataku Legii wróciliśmy do kontroli meczu, co zaowocowało najpierw akcją Małeckiego i Garguły, później golem Brożka. Druga połowa - nasi wyszli znowu zmotywowani, zaatakowali i rozbroili Legię.
Coś, czego nie potrafiliśmy w poprzednim sezonie, przegrywając w rundzie jesiennej wszystkie 3 prestiżowe mecze.
W meczu z Lechią mieliśmy farta, w meczu z Lechem mimo objęcia prowadzenia, jeden tylko gol potrafił wytrącić nas z równowagi.
Mam wrażenie, że ten zespół po prostu uczy się na własnych błędach, krok po kroku rozwijając się taktycznie, fizycznie i tworząc ducha zespołu.
Maaskant mimo złej sytuacji nie robi przedstawień typu usuwanie zawodników ze składu, a spokojnie analizuje i wprowadza delikatne zmiany jednocześnie dalej pracując ze wszystkimi.
Jeśli chodzi o podejście do zespołu i zawodników, to jest on tego mistrzem. Pracuje z zespołem, tworzy zespół i nie widać buntów przeciwko niemu.
|