|
A mnie strasznie denerwuje taka sprawa, że rozpoczyna się mecz, tzn. piłkarze wychodzą na murawę, rozbrzmiewa hymn, a komentator gada jak najęty. Po chwili powiedział "Posłuchajmy hymnu", przez chwilę nic nie mówił i zanim jeszcze hymn się skończył ten już zaczął paplać. Zupełny brak szacunku, zwłaszcza, że z tego co pamiętam na meczach starozakonnych zawsze mówią PRZED hymnem, żeby posłuchać tego jakże wspaniałego hymnu...
Z tysięcy klubów, ja wybrałem ten,
Ten boski Krakowski nasz TS.
I w każdej chwili czy dobrej czy złej,
Będę kochał Wisełkę, na pewno to wiem.
|