|
Dla mnie ABSOLUTNYM man of the match wczoraj był Erik Cikos. To jak chłopak hasał po prawym skrzydle, przypominało Baszczyńskiego z najlepszych czasów. Walka, ambicja, pewność w grze, szybkość - to wszystko było widoczne wczoraj u Słowaka. Coraz lepiej układa się mu współpraca z Małeckim, zaczynają się te akcje między nimi bardzo ładnie zazębiać. Erik coraz bardziej mnie przekonuje, od kilku meczy jest jednym z naszych najlepszych zawodników.
Sam biję się w piersi - po meczu z Bełchatowem nazwałem go "ogórkiem", czyli zaprzeczyłem swojej zasadzie, żeby nie oceniać zawodników po jednym meczu. A teraz takie zaskoczenie, tak trzymaj Erik, poza tym sprawia ten chłopak wrażenie bardzo sympatycznego, uśmiechniętego - takich zawodników też nam trzeba.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|