polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):

Ach, Wy moje kochane chorągiewki : )
1) A wczorajszego nie?
2) Czyli przez dwa tygodnie - co ja mówię! - przez tydzień (fatalny mecz z Cracovią) zrobili niesamowity postęp i wzbili się na poziom wyżej. Strach pomyśleć, w jakich rozmiarach będą wygrywać za miesiąc!
3) Tak, Wisła rozegrała jeden dobry mecz. Choć równie dobrze mogła go przegrać - gdyby tylko P. Brożek wykazał się swoją tradycyjną skutecznością, a Mariusz Pawełek pokazał, że jednak nie zależy mu na nowym kontrakcie i znów wpuszcza babole (jak np. z Bełchatowem).
|
1) Wczoraj Legia miała na dobrą sprawę 4 sytuacje do strzelenia gola. Trzy wybronił Pawełek, jedną spieprzył Komorowski. Lechia miała tych sytuacji mnóstwo, wszystkie spowodowane nieporadnością obrony. Jak dla mnie jest progres.
2) Może coś zatrybiło, może Jirsak w środku jest dobrym pomysłem, może nastąpiła drobna korekta, może Maaskant powiedział: "Macie strzelać bramki". Dobrze wiesz, że o wyniku decydują niuanse. Czy jeżeli Cabaj nie napatoczył się na strzał Brożka derby byłyby wymęczonym zwycięstwem? Wątpie.
3) Jeżeli Brożek zagrał świetnie, to wg mnie wynika to z przygotowania przed meczem. No chyba, że zmienił sobie ustawienia i włączył strzelanie goli.
Pytanie tylko, czy tak samo mecz wyglądałby w Hucie. Dużo od siebie dały trybuny. Teraz przed nami mecz z Zagłębiem, potem dwa wyjazdy. Te trzy mecze pokażą, czy rzeczywiście wróciliśmy na dobre tory.