murray napisał(a):

Obejrzałem sobie dzisiaj powtórkę spotkania i muszę przyznać, że Wisła zagrała naprawdę świetnie. Wychodzenie po piłkę i utrzymywanie się przy niej było kluczem do zwycięstwa. Odległość pomiędzy pomocnikami, a Brożkiem była wreszcie taka, jaka powinna być przy ustawieniu 4-3-2-1, przez co Paweł nie był osamotniony i co ważniejsze, nie trzeba było uciekać się do długiej dzidy na napastnika. Dobrze działały skrzydła, obrońcy Legii nie umieli przestawić się z jednego na drugiego.
Wreszcie porządnie zagrała obrona. Była asekuracja, nikt nie grał na alibi. Najsłabszym ogniwem formacji defensywnej był Bunoza, ale porównując jego grę w meczu z Legią do postawy z Karabachem widać spory postęp. Oby tak dalej. Chavez zagrał jak porządny stoper, gra ostro, świetnie operuje wślizgiem. Taki Arboleda bez płaczu.
Maaskant pobawił się też w Indianę Jonesa i odnalazł motorykę Sobolewskiego. Albo inaczej, tak go ustawił, że jego braki w dynamice nie były tak widoczne, a waleczność i umiejętność odbioru były wykorzystane w znakomity sposób. Świetny mecz Sobola.
Na osobną pochwałę zasługuje Cikos, który odkąd do klubu przyszedł Branco zaczął grać zdecydowanie lepiej. Widać spory postęp. Jeżeli uda mu się utrzymać progres, będzie jednym z jaśniejszych punktów zespołu.
Nie oznacza to jednak, że mamy świetny skład. Trzeba wielu wzmocnień, by mówić o osiągnięciu wielkich celów. Przede wszystkim potrzebny jest napastnik, lewy obrońca i dwóch stoperów. Przydałby się też prawy obrońca, który zastąpi Branco, bo nikt chyba nie wierzy, że on tutaj zostanie,
|
Akurat Branco jako zapchajdziura... moze byc.