Wyświetl pojedynczy post
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 13.11.2010, 09:29
Pan Jotka napisał(a):Wyświetl post
Ale beka z tym Spideyem hehehe. Dzieciakowi sie głowa zagotowała. Dostałem cynka z Warszawy po trzeciej bramce że sędzia .... i gwiżdze dla Wisły. Tylko pytanie czemu karny był na 3:0 a nie na 1:0 skoro tak twierdzą? Tak to jest jak dzieciom neostrade na komunie wujek sprezentuje
Wszystkie te żale na sędziego najlepiej podsumowal Kowalczyk. Niech sobie wezmą przykład ze swojej ikony:

Cytat:
HAŃBA

Dość tego pieszczenia się. Oglądam mecz jak zawsze w towarzystwie kibiców Legii i co słyszę? Że sędzia niesłusznie podyktował rzut karny dla Wisły. W....... 4:0, a oni o jakimś karnym! W....... najwyższy od trzydziestu lat w lidze - od porażki 0:5 z Szombierkami w sezonie 1979/80 - a oni o jakimś karnym! I to w....... z kim! Z Wisłą, w której na środku obrony gra Bunoza wyglądający na kogoś, kto nie ma zgięcia w kolanach? Z Wisłą, która się męczy w każdym meczu? Przy takiej Legii Maaskant okazuje się genialnym trenerem, a Brożek już nie jest bez formy, tylko jednak w formie. No i Małecki jeździ przez całe boisko. Brawo dla niego! Masz leszczy, to ich mijaj!

Miało być szczerze, to będzie szczerze. ****, nie drużyna. Sorry. Legia, znaczy się, nie Wisła, Wisła mnie tak bardzo nie obchodzi.

Słucham kibiców Legii i co słyszę - sędzia to, sędzia tamto. Sędzia - gówno! Legia przegrywała 2:0, nie miała żadnego pomysłu na zdobycie kontaktowej bramki, Wisła atakowała raz za razem. Kto sprawił, że Kirm znalazł się sam przed bramkarzem? Sędzia maczał w tym palce, czy obrona Legii? Ten gol i tak by wpadł.

W poprzednim sezonie było hasło "ITI **********", a teraz jest hasło "ITI tylko nie **********" - i przeginka w drugą stronę. Legia wygrywa cztery mecze z rzędu i jak słucham kibiców, to wychodzi na to, że gdyby przyjechał Real Madryt, to też by dostał na Łazienkowskiej. Jest tylko pewien szczegół - Real nie przyjedzie, bo nie ma po co. I niestety jest możliwe, że za rok znowu nie będzie miał po co przyjechać. Na razie poważne drużyny przyjeżdżają do Poznania, na Lecha, z którego kibice Legii - a jakże - śmieją się do rozpuku.

Legia po trzynastu kolejkach ma sześć porażek i siedem zwycięstw, ale co to były za zwycięstwa? Jakieś prezenty od bramkarzy rywali, jakieś dziwne gwizdki, jakieś wrzutki na aferę. Jaki styl ma ta drużyna? Trzynaście meczów, sześć porażek! Sześć porażek plus największy w....... od trzydziestu lat! I wszyscy zadowoleni. Bo sędzia to, sędzia tamto. Bo wypadek przy pracy.

Jak Legia wygrywa przez przypadek - zwycięstwo zasłużone!
Jak Legia przegrywa 0:4 - przez przypadek!

A tak naprawdę, co to ma być? To jest Legia? Co ci piłkarze potrafią? Sezon ma ratować emerytowany Kiełbowicz wrzucający piłki na aferę? Legia, o jakiej marzyłem? Legia przegrała w tym sezonie sześć meczów, wygrała ze trzy i cztery razy wygrał ślepy los. Czas przestać się oszukiwać. I kibice też mogliby przestać się oszukiwać. Ja od tego klubu WYMAGAM. A niektórzy to już - niby dla dobra Legii - poprzeczkę położyli na ziemi i mówią do Skorży: Maciuś, przejdź nad poprzeczką, dasz radę.

Ja mówię: - Weź facet, zrób coś w końcu, bo jak te mecze mają dalej tak wyglądać, że Legia wygrywa tylko wówczas, kiedy dobrze wiatr zawieje, to nie ma to sensu.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
Odpowiedz cytując