po wczorajszym meczu mam parę uwag:
RAZ- wiedziałem , że Chavez się w końcu rozkręci - potrzebował czasu, jest z Hondurasu . Mega plus !!!
DWA - Czikos coraz szybszy , czy nauka jazdy po lewej stronie nie nadązała
TRZY - waleczność, nieodpuszczanie - wreszcie to jest.
jeszcze coś - bardzo chwalebna postawa młodego Wilka w pomeczowym wywiadzie dla C+.
Do końca rundy wszystko co zostało jest do wygrania.Może lidera nie będzie, ale..jest jakaś myśl w tej grze. A kto jechał po Maaskantcie po dwóch- trzech tygodniach prowadzenia zespołu - niech się w łeb puknie