|
Ja byście czytali moje wypowiedzi/wpisy to byście wiedzieli że doskonale zdawałem sobie sprawę z tego że dzisiaj Wisła wygra mecz. I przypuszczałem że wynik będzie tak na poziomie 4-1. Nie pomyliłem się dużo.
Po prostu doskonale wiedziałem że nasi zawodnicy się sprężą na ten mecz i zagrają bardzo dobrze.
Ja po prostu nie widzę Maaskanta w tej drużynie. Z Legią zawodnicy chcieli zagrać i wygrali, ale w większośći to trzeba powiedzieć sobie że pierwsza bramka Brożka to czysty przypadek ( oczywiście Lech przeciwko nam też strzelił taką bramkę), karnego nie powinno być.
I już ten mecz wygladałby inaczej.
Oczywiście nie odbierajcie tego jak by się nie cieszły z tej wygranej.
Ale ja uważam że można grać dużo lepiej. Zawodnicy są słabi technicznie, każdemu z naszych piłka odskakuje na kilometr, Legia grała wysokim presingiemi przez 1 połowę, nawet jej to dobrze wychodziło. Przypadkowe dośrodkowanie Jirsaka, przypadkowy strzał Brożka i robi się 1-0.
Fajnie
Z Legią się udało. Ale z jakimś mocniejszym zespołem już się nie uda. W ataku drużyna musi mieć wyćwiczone schematy gry, a tego w Wiśle nie widzę. Nie umiemy grać ataku pozycyjnego, nie umiemy wypracować sobie klarownej sytuacji do strzału. W tym zespole jest naprawdę dużo do poprawy.
P.S.
Dla świętego spokoju i nie denerwowania was, dam sobie spokój z tym tematem do końca sezonu. Skoro większość chce Maaskanta do końca sezonu, to nie będę robił z siebie głupka w tym temacie na forum.
P.S. 2
Oj jakie to miłe uczucie być gwiazdą forum, chociaż przez kilka dni.
Ostatnio edytowane przez wwf : 13.11.2010 o godz. 01:10.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|