0 22 napisał(a):

|
P.S. Jedna dość kontrowersyjna uwaga. W telewizji wyraznie widać, że Komorowski trafia w piłkę, a nie w Kirma. Owszem wszedł jak drwal, ale jednak w piłę. Nic na to nie poradzę, więc pretensje nie do mnie.
|
I jakie ma to znaczenie że trafia w piłkę? Że mu nogi nie złamał bezpośrednio? Wszedł jak pojeb, na czerwoną kartę, samo trafienie czy nie trafienie w piłkę to drugorzędna sprawa, która w ocenie tej sytuacji nie ma najmniejszego znaczenia.
5 cm w tą lub w tą i Kirm chodziłby o kulach przez pół roku.
Macie rzeźników w drużynie i dopóki sędziowie im będą pozwalać na to co robią to będą kosić równo z trawą. Komorowski, Borysiuk to przypadki na równi z Cionkiem z Jagi.