Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#752
Stary 12.11.2010, 23:50
To jest szok. Przy obecnej formie naszych nieśmiało liczyłem na remis. Legia rozpędzona, na fali - my w mega kryzysie i ze słabą kadrą.

Tymczasem nasi zagrali wielki mecz

Słowa uznania przede wszystkim dla:

Pawełka - wybroniona sytuacja 1 na 1 - po raz kolejny. Świetna interwencja przy strzale Borysiuka. Przyczepić się mogę jedynie do wyprowadzania piłki, ale i tu błędów było niewiele.
Chaveza - szybki nie jest, ale był ostoją naszej defensywy. Łatał wszystkie dziury, świetne wślizgi. Musi popracować nad wyprowadzaniem piłki.
Radka Sobolewskiego - profesor środka pola. Gdyby za występy ligowe nadawono habilitacje, spokojnie by mu przyznano.
Erika Cikosza - dotąd najlepszy mecz w Wiśle. Niesłychanie waleczny, nawet w sytuacjach gdy przeciwnicy byli pewni że piłka jest na aucie. Dobry w defensywie, błyszczący w ofensywie. Oby tak dalej.
Pawła Brożka - bramka na 1-0 przypomniała młodego Pippo Inzaghiego. Akcja-marzenie, przy czym również brawa dla Jirsaka za świetne podanie.

Pochwały należą się również naszemu trenerowi. Ustawienie dwójki Jirsak-Garguła dało rezultaty, choć sam na początku nie byłem przekonany do tego ustawienia.

Pierwsza połowa była przyzwoita, druga - świetna. Myślę, że był to świetny mecz na przełamanie. Widzieliśmy wreszcie walczącą Wisłę, grającą niezłą piłkę.

Uczciwie trzeba powiedzieć, że bardzo pomógł nam trener Skorża. Legia zamiast próbować dyktować warunki gry (a była do tego zdolna) zagrała zachowawczo, czekając na nasze błędy. Cóż, nie doczekała się.

PS. Oczywiście Kirm wymusił karnego, ale przy 2-0 i tak Legia nic nie grała. W dodatku sędzia mylił się w obie strony. To, ze Komorowski skończył ten mecz bez kartki to ewenement. Brawa dla Komisji Ligi - ten facet w końcu kogoś okaleczy. Tak kończy się pobłażanie boiskowym bandytom.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując