No to zdecydujmy się czy to tylko praca czy i coś więcej

Ja nie mam zaufania do Skorży choć wdzięczny za mistrzostwa jestem, to na pewno. Tym bardziej, że kropka w kropkę jak mój szwagier wygląda

się śmieje nawet, że od żony się wymyka potajemnie trenować Legię

Vaazon tak samo jak wielu kibiców względem Kasperczaka. I Frankowskiego. To też tylko praca, a zdobył więcej dla Wisły niż Skorża. Ja nie mam ograniczonych poglądów, szacunek mam, ale lubić już nie muszę.