rafalek napisał(a):

|
No dokładnie. Widać, że naszym to 4-3-3 (czy 4-5-1 zwał jak zwał) wyjątkowo nie idzie. A powrót do starej formacji, w której odnosiliśmy największe sukcesy może tylko sprawić że będziemy grać lepiej.
|
Wiosną, kiedy zdobyliśmy 22 punkty w 13 meczach, graliśmy w ustawieniu 4-4-2. Jak widać nie spisywaliśmy się dużo lepiej, mimo zdecydowanie mocniejszego składu, przynajmniej w defensywie. Problem polega nie na ustawieniu, tylko, na tym, że część naszych zawodników nie jest w formie, część już nigdy nie będzie, a część będzie nie wiadomo kiedy. Wisła od dawna ma problem z grą bez piłki, pokazywaniem się partnerom, wychodzeniem na pozycje; niezależnie od ustawienia od dawna obserwujemy te same mankamenty, te samą bezsilność i brak pomysłu na grę. Nie wiem, jak wiele razy trzeba to powtórzyć, żeby dotarło.
Wiem, że system 4-4-2 budzi ciepłe wspomnienia, ale warto wziąć pod uwagę fakt, że mieliśmy do niego innych wykonawców.