Niektórzy mają klapki na oczach i blamaż z Levadią przysłania im niewątpliwe sukcesy Skorży w Wiśle.Zawsze będzie oceniany przez pryzmat tego "osiągnięcia" w pucharach.
Prawda jest taka, że za Skorży, Wisła ciągle była w czołówce i gdyby nie dymisja to pewnie byłby 3 tytuł z rzędu.Owszem był okres słabszej gry, ale czy to normalne, żeby zwalniać trenera po 3 gorszych meczach i będącego z drużyną na 1 miejscu w tabeli?
Może jeszcze kiedyś niektórzy zatęsknią za tą "padliną" jak to niektórzy nazywają grę, gdy trenerem był Maciek.Może i grali ch***wo, ale przynajmniej były wyniki.Teraz nie ma ani tego, ani tego.